Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Prolog

Prolog

25/09/2009 18:17:43

Był ponury wieczór. Jeden z takich, w które nie chce się opuszczać ciepłego domu.
Mimo pełni, na dworze panowała ciemność, gdyż niebo skrywały gęste chmury.
Postać ubrana w płaszcz z kapturem, zasłaniającym prawie całą twarz kroczyła w świetle pełni ku zamkowi.
Strażnicy pełniący wartę, widocznie o czymś rozmawiali, więc nawet nie spostrzegli tajemniczej postaci, nadchodzącej od strony miasta.
Zrobiła krok, i znikła strażnicy zamilkli gdyż, w momencie zniknięcia dostrzegli skrawek płaszczu, po czym poczuli lekki wiatr, który przemkną obok nich.
-Widziałeś coś? - Spytał jeden drugiego
-Nic - Odpowiedział drugi i ponownie zaczęli rozmawiać
Jej płaszcz falował, a ona stała na środku dziedzińca, ruszyła po schodach. Zamek był bardzo duży, wszędzie wisiały przeróżne obrazy. Postać na drugim piętrze skręciła w lewo, poczym poszła w głąb korytarza
Zatrzymała się, przed ostatnimi drzwiami i lekko zapukała .
- Proszę-Odpowiedział donośny męski głos. Drzwi stanęły otworem
W pokoju było zapalone światło,
- No co tak stoisz, wchodź - Odezwał się ponownie spokojny głos.
Postać weszła do środka, i zamknęła za sobą drzwi.
Przez chwilę, jeszcze stała wpatrzona w chłopaka, któremu jak zwykle towarzyszyła straż.
- Przy mnie nie musisz nosić kaptura, Nemezis, dobrze wiem kim jesteś.
Dziewczyna spojrzała na niego, po czym zdjęła kaptur. Odgarnęła włosy za szpiczaste uszy, była piękna, oczy błękitne a włosy prawie białe, twarz delikatna a cera koloru brzoskwiniowego.
- Po co mnie tu wezwałeś Amiru? - Skierowała wzrok na niego, jej głos był melodyjny i bardzo spokojny.
- Bez zbędnych pogaduszek, co? - Otóż jak zapewne zauważyłaś, zakon ma teraz o wiele więcej roboty niż kiedykolwiek indziej.- Powiedział spoglądając na nią.
- Odkąd w Ziemię uderzył ten cholerny meteoryt, mamy urwanie głowy, potwory atakują już nawet w dzień, a ludzie nam tego nie ułatwiają.
Amiru wstał, był w średnim wieku włosy miał ciemne i długie, sięgające mu do łopatek. Był dobrze zbudowany, uwagę przykuwał naszyjnik, jaki miał na szyi. Był bogato zdobiony, z zielonym kamieniem w środku.
Nemezis posiadała taki sam, tylko jej kamień miał kolor błękitu. Każdy członek Zakonu Łowców Dusz posiadał takowy. Był to ich znak rozpoznawczy, ale nie tylko każdy kamień miał inne właściwości i inny kolor, lecz jedno je łączyło, każdy amulet zaczyna drgać gdy w pobliżu znajduje się jakiś potwór.
Podał do ręki Nemezis zwitek pergaminu
-To twoje zadanie, przyjmiesz? czy mam podarować komuś innemu? - spojrzał na nią
Odpowiedziała mu cisza. Dziewczyna zarzuciła kaptur na głowę i wyszła.
Meni, Kazu - obok niego pojawiły się 2 osoby, chłopak i dziewczyna.
-Pilnujcie Jej, lecz uważajcie, Nemezis naprawdę zna się na swoim fachu jak nikt inny. Więc nie dajcie się zauważyć.
-Tak Jest - Odpowiedzieli po czym, w komnacie znów był tylko on i 2 strażników.





the-soul

[Powrót] Komentuj

Rosie

» 25/10/2009 22:45:40
| brak www IP: 79.42.127.164

Hmm... Wiesz, opowiadań o elfach było już od groma, ale to zapowiada się bardzo fajnie. Mam tylko nadzieję, że pojawi się wkrótce dalsza część! Oh, bardzo, bardzo proszę! Pośpiesz się koniecznie i powiadom mnie, kiedy już dodasz coś nowego...
Całusy!

Vesperro

» 25/09/2009 19:57:55
| brak www IP: 88.199.85.124

Powiem szczerze że rozdział mimo iż króciutki to jest bogaty w ciekawe opisy sytuacje;)
sama postać Nemezis jest dosyć tajemnicza, z opisu wynika że jest piękną i bardzo niebezpieczna:)
interesuje mnie postać ich lidera:) oraz jak potoczą sie jej dalsze dzieje;p
pozdro:D

Norie

» 25/09/2009 19:56:15
| brak www IP: 87.207.215.186

Witam,
Bardzo podoba mi się Twoje opowiadanie.
Ciekawy pomysł, oraz technika pisania :)
Czekam na rozwinięcie wydarzeń :)
Pozdrawiam